Hejo. Za niedługo wyjeżdżam do mojej cioci i z tej racji nie wiem czy będę miała dojście do internetu, więc co za tym idzie raczej nie będę dodawać nowych rozdziałów. Postaram się napisać na telefonie i jak tylko będę mogła to dodam na bloga. Mam nadzieję, że mnie nie zabijecie za to i żeby dalej nie przeciągać życzę miłego czytania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Co?!?-powiedziałam, a raczej wykrzyczałam równo z Tae.
-No nie słyszeliście.-Kookie z szatańskim uśmiechem jest przerażający.
-Dobra niech wam będzie.
Tae przysuną się do mnie i musną moje usta swoimi. Od razu cała reszta zaczęła krzyczeć, klaskać i w ogóle wiecie jak jakieś dzieci. TaeTae odsuną się i usiadł na wcześniejszym miejscu.
-Zadowoleni?-powiedział do reszty z lekką irytacją.
-Pewnie. To teraz ty Taeyhung.
Graliśmy w butelkę jakąś godzinę, a później rozmawialiśmy.
W pewnym momencie przestałam ich słuchać i oczy zaczęły mi się same kleić.
-Tae nie przeszkadzało by ci to że położe się na twoich nogach?
-Nie, spoczko.
Chyba nie miałam jakoś trzeźwego umysłu, w końcu było grubo po 3, ale nic. Położyłam się na jego nogach i odpłynęłam...
Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno. Usiadłam i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu. Na pewno nie był to mój pokój. Obróciłam głowę w lewo i zobaczyłam słodko śpiącego Tae. Boże co a tu robię. A no tak z tego co pamiętam to zasnęłam na nim, ale to i tak niczego nie wyjaśnia. Z drugiej strony nic mi to nie przeszkadza. Ale on słodko śpi, aigo. Nagle się poruszył i zaczą otwierać powoli oczy.
-Jak ci się spało?
-Dobrze dzięki, a co ja tu robie?
-Przyniosłen cie tu jak zasnęłaś. Nie miałem serca cię budzić, tak słodko spałaś.
-Dzięki. Chyba już będę szła.
-A właśnie, ty coś w ogóle jesz, jesteś strasznie lekka.
-Jem, często, czasami, no dobra jak jestesm głodna.
-Czyli?
-Dwa, trzy, czasami cztery razy w tgodniu.
-Co?!?
-Dobra Taeś, później do tego wrócimy teraz się śpiesze. Zaraz nasz menadżer przyjedzie po nas.
-Będę czekał, a później ci wyprawie kazanie na temat jedzienia.
-Okey, a Taeś czemu Hobi cię chciał wczoraj zabić?
-A no bo ten, zepsułem jego mp4.
-Acha, to ja już lece pa.
-Pa.
Wyszłam z pokoju i skierowałam się w stronę głosów i w ten sposób doszłam do salonu.
-Hej. Suri i Jessica już poszły?
-Hej i tak poszły przed chwilą.
-Acha, to dzięki za wszystko i ja już idę. Pa.
-Pa.-oni to mają talent do odpowiadania hurem.
Poszłam do drzwi, ubrałam buty i wyszłam. Biegłam po schodach do naszego mieszkania. Kiedy weszłam dziewczyny siedziały na kanapie.
-Hej, już jestem.
-Hej. Suri przełącz.
-O hej. Już, spokojnie Jessica.
-Dobra to ja wam nie przeszkadzam idę wziąść prysznic.
Poszłam do swojego pokoju po ciuchy, a później do łazienki. Ściągnęłam ubrania i weszłam pod prysznic. Szybko się umyłam, ubrałam i uczesałam włosy w koka. Kiedy wyszłam z łazienki dziewczyny siedziały w ttm samym miejscu, więc się do nich dosiadłam. I od razu Suri podała mi telefon.
-Proszę, Suga był przed chwilą i ci to dał.
-Dzięki. Która godzina?
-Coś koło 10:00 a co?
-A nic, menadżer już powinien być...- w tym momencie zadzwonił dzwonek-Pójdę otworzyć.
Podeszłam do drzwi i je otworzyłam, a wnich stał nasz menadżer.
-Dzień dobry dziewczyny.
-Dzień dobry.
-To co gotowe?
-Tak.
Ubrałam buty i zamknęłam mieszkanie, bo wychodziłam ostatnia. Zbiegłam na dół i weszłam za dziewczynami do samochodu. Usiadłam obok Jessici.
-Sumy nie uważasz, że na próbę taneczną nie powinno się malować?
-Jessica, na próbe taneczną? Nigdy w życiu bym się nie pomalowała.
-To czemu jesteś?
-Nie rozumiem.
-Masz różowe usta i długie rzęsy.
-Ale ja mam takie naturalne.
-Acha, w takim razie przepraszam.
-Nie ma sprawy. Dużo osób mi zwracało na to uwagę.
~oczami Tae~
Sumy już wyszła dobre 30 minut temu, więc może powinienem już wstać. No nic. Wstałem i skierowałem się do kuchni, gdzie Jimin i Kookie jedli płatki. Postanowiłem, że też sobie zjem. Podszedłem do szafki, wyjąłem miske i łyżkę i dosiadłem się do nich. Wsypałem płatki, zalałem je mlekiem i zacząłem jeść. Od samego początku patrzyli na mnie jak bym coś im zrobił.
-Hej, co się z wami dzieje. Mam coś na twarzy?
-Nie tylko...-Kookie chciał dokończyć, ale Jimin go szturchną.
-Co tylko? I Jimin zostaw go.
-No bo chodzi o Sumy. Podoba ci się?
Od razu zadławiłem się płatkami. Skąd on takie pytanie wytrzasną?
-Co cie to Jungkook obchodzi. Tak samo mógłbym zapytać o Suri, a tak w ogóle to coś ty wczoraj z nią odwalił jak graliśmy w butelkę?
-N-nic, podsunąłem jej tylko zadanie.
-Wiesz co? Tak samo ja mogłem zrobić.
-Ale nie zrobiłeś.-tym razem odezwał sie Jimin-Dobra Tae zostaw młodego.
-Aish. Wy to jesteście. Idę sobie od was...
~oczami Sumy~
Mamy trening już od 8 godzin i czuję, że zaraz padne.
-Dobra dziewczyny na dzisiaj to koniec, chodźcie to was zawiozę.
Wyszliśmy z wytwórni i wsiadłyśmy do samochodu.
-Chcecie gdzieś jechać, czy od razu do domu?
-Do domu, przebierzemy się i ja z Sumy pójdziemy na zakupy.
-Jessica, a może zamias mnie pójść Suri, ja wolałabym się położyć.
-Okey, Suri nie przeszkadza ci to?
-Nie spoczko.
-To może dziewczyny podwieść was do sklepu, a Sumy zawiozę do domu.
-No dobrze.
Menadżer zawiózł dziewczyny do sklepu, a mnie pod dom. Jak wysiadałam zapytał się, czy dobrze się czuję, na co odpowiedziałam tak, ale skłamałam. Wyczołgałam się z samochodu i zaczęłam wchodzić po schodach. Mniej więcej koło mieszkania chłopaków zaczął mi się rozmazywać obraz, czułam, że nogi mi się same uginają. Podeszłam do ich drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem i w tym momencie zaczęłam się zsuwać, później już tylko ciemność, zemdlałam...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I tutaj koniec rozdziału. Następny dodam za niedługo.
P.S. Na dole pod opowiadaniami są takie cosie do określania opowiadań, w sensie na ile wam się podobały. Jeżeli nie chcecie komentować to przynajmniej to zaznaczcie. Proszeeeeee...
OMO! Jakie urocze! Taetae taki szłodki!! :** Naprawdę świetny rozdział i ogólnie zaj*biste opowiadanie! (^o^) Bardzo mi się podoba. Oby, tylko tak dalej! Życzę weny i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdzialik! ^^
OdpowiedzUsuńPs. Dziękuję za przemiły komentarz u mnie! <333 Komawo! :** (Jeszcze dzisiaj pojawi się kolejna część scenariusza z Jungkook'iem. Zapraszam :3)
Dziękuję *-*
UsuńTwoje scenariusze też są supcio.
Następny dodam jeszcze dzisiaj.
Świetne opowiadanie. Jak zwykle zresztą ;D
OdpowiedzUsuńOj Cherry, schlebiasz mi.
UsuńI czekam na nowy rozdział tw opowiadania ^^