Witam!
Dlatego, że nikt nie chce żadnego opowiadania, daję tu wam takie +18 z Jiminem.
Miłego czytania i pozostawcie po sobie komentarz.
HOPE YOU LIKE IT!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Byłaś z Jiminem już od dwóch
lat. Poznaliście się w szkole tanecznej, ponieważ przydzielono was razem do
grupy…
„-______ i Jimin,
będziecie razem.-usłyszałaś głos nauczycielki tańca i zwróciłaś wzrok na
wcześniej wspomnianego chłopaka.
Od dawna się w nim
podkochiwała, ale nie wiedziałaś że z wzajemnością. On słysząc twoje imię
obrócił się w twoją stronę, przez co wasze spojrzenia się spotkały. Uśmiechną
się, a ty odwróciłaś głowę czując, że się rumienisz…”
…pamiętasz do tej pory jak
trudno się z nim tańczyło, ponieważ on cały czas się wygłupiał…
„-Jimin przestań!-od 2
godzin ćwiczyliście ten układ, a kiedy tylko zaczynaliście tańczyć on
podchodził i zaczynał cię łaskotać. Nie przeszkadzało ci to, ale musieliście
się sprężyć, bo układ miał być gotowy za 2 dni.
-Oj nie przesadzaj, mamy
dużo czasu.-wyszczerzył w twoją stronę szereg białych ząbków
-Dużo czasu?! DUŻO
CZASU?!? Jimin za dwa dni ma być gotowy!-zaczęłaś na niego krzyczeć pod wpływem
złości, a on zrobił naburmuszoną minę i zaczął wychodzić z sali. Podbiegłaś do
niego i mocno przytuliłaś od tyłu. Zatrzymał się i odwrócił przodem do ciebie.
-Przepraszam oppa. Nie
chciałam na ciebie krzyczeć.
Położył ręce na twojej
twarzy i pocałował cię w usta.
-Przeprosiny
przyjęte.-wtuliłaś się w niego, żeby nie widział twoich rumieńców-Zostaniesz
moją dziewczyną?
-Tak…”
…ale dzięki temu zostaliście
parą…
~~*~~
Dzisiaj były urodziny Jimina,
oraz wasza rocznica o czym kompletnie zapomniałaś i jako jego dziewczyna miałaś
go jak najdłużej przetrzymać z dala od
domu, żeby chłopaki mogli w spokoju przygotować całą imprezę niespodziankę.
Postanowiłaś go zabrać na
zakupy i do kina.
Z samego rana wstałaś,
ubrałaś się i od razu pobiegłaś do dormu chłopaków.
Jak zwykle panował tam
chaos, z resztą czego mogłaś się spodziewać po grupie 7 „mężczyzn”.
Jimin siedział na kanapie i
bił się z Rap Monem o pilota od telewizora. Podeszłaś do swojego chłopaka i
zakryłaś mu oczy. On od razu się uśmiechną i zdjął twoje ręce.
-______! Po co
przyszłaś?-wstał i mocno cię przytulił.
-Hej. Zabieram cię dzisiaj
na cały dzień.-puściłaś oczko Nam Joonowi i wyszłaś z Jiminem z mieszkania.
Szliście za ręce w stronę galerii handlowej. Kiedy tylko minęliście pierwszy
zakręt Jimin zaczął się wypytywać o cel wyjścia.
-Kochanie idziemy do
galerii, ponieważ chcę sobie kupić jakąś sukienkę, a później do kina. No i może
jeszcze do mojego domu. Ok.?
-No ok.
Przez resztę drogi nie
odzywał się już, ponieważ wiedział że
tak nic więcej mu nie powiesz.
Po 10 minutach byliście już
w galerii.
Biegaliście po wszystkich
sklepach, aż w końcu chyba w 7 wybrałaś sukienkę. Zadowolona ze swojego zakupu
poszłaś ze swoim chłopakiem w stronę kina.
Przed kupieniem biletu
zerknęłaś jeszcze na zegarek.
„Spędziliśmy w galerii
dobre 2 godziny, ale może za to chłopaki zdążą wszystko przygotować”-pomyślałaś.
Długo nie minęło, a
siedzieliście już w kinie. Film cię za bardzo nie interesował, bo oglądałaś go
wczoraj wieczorem. Kiedy zobaczyłaś, że film się zaraz będzie kończył,
stwierdziłaś, że pójdziesz zadzwonić do chłopaków, czy wszystko gotowe. Powiedziałaś Jiminowi, że musisz iść do
toalety i skierowałaś się w kierunku wyjścia. Opuściłaś salę kinową i
wykręciłaś numer do Jina. Po dwóch sygnałach odebrał.
-Halo?
-Oppa wszystko gotowe?
-Jeszcze nie, potrzebne nam
jeszcze jakieś 2 do 2,5 godzin.
-Co?!
-No tak.
-Dobra coś wykombinuje. Pa.
Rozłączyłaś się nie czekając
na reakcję twojego hyunga. Weszłaś powrotem do sali kinowej i zobaczyłaś, że
film się już skończył. Podeszłaś do Jimina, złapałaś go za rękę i
skierowaliście się do wyjścia.
-Dobra to teraz idziemy do
mojego domu.
-Po co?
-Tak jakoś. Proszę.-zrobiłaś
słodką minkę patrząc błagalnie na Jima.
-No dobrze, skoro musisz.
Tak więc po 20 minutach
byliście u ciebie w domu i od razu poszliście do twojego pokoju. Kiedy tylko
przekroczyliście próg twojego pokoju, zamknęłaś drzwi na klucz, podeszłaś
szybkim krokiem do Jimina i mocno wpiłaś się w jego usta, przez co upadł na
twoje łóżko. Usiadł, cały czas cię całując. Zaczęłaś ściągać z niego ubrania.
Najpierw ściągnęłaś koszulkę, odsłaniając tym samym jego abs. Przejechałaś ręką
po jego brzuchu, na co cicho zamruczał.
Nie był ci oczywiście
dłużny, bo po chwili nie miałaś już koszulki i stanika.
Położył cię na łóżku i
ściągną z ciebie spodenki, przez co zostałaś w samych majtkach, ale nie na
długo. Czułaś się trochę niezręcznie, więc też ściągnęłaś z niego dolną
garderobę.
Jedną dłonią cały czas
trzymał twój podbródek namiętnie całując twoje usta, a drugą wędrował po twoim
brzuchu i udach.
Powoli wstał i popatrzył na ciebie pełnym pożądania
wzrokiem, co ci się bardzo podobało.
Po chwili delikatnie lecz
stanowczo w ciebie wszedł. Twoje ciało lekko zadrżało pod wpływem rozkoszy.
Chwycił cię mocno w talii z
początku wykonując w tobie spokojne i delikatne ruchy. Twoje ciało drżało z
sekundy na sekundę co raz to bardziej i bardziej, a on w tym momencie czuł się
dopieszczony jak nigdy w swoim życiu. W jednej chwili zmienił się w dziką
bestię, ale w środku krył się mały kawałek delikatnego chłopca.
Nadawał rytm jeszcze szybszy
i szybszy, na co ty dopiero w tej chwili głośno krzyknęłaś. Dyszałaś głośno i
jemu to sprawiało to ogromną satysfakcję z tego że obudził w tobie taką ogromną
rządzę.
Po chwili odchylił głowę i
doszedł w tobie. Ty również odchyliłaś głowę czując całą przyjemność.
Opadł zmęczony koło ciebie,
a ty zerknęłaś na budzik obok twojego łóżka. „Minęły już 2 godziny, będziemy
się już zbierać”.
Wstałaś i poszłaś do
łazienki wziąć prysznic. Po 3 minutach wróciłaś odświeżona i zaczęłaś się
ubierać w twoją nową sukienkę.
-Jimin jak chcesz to się idź
wykąp, a jak nie chcesz to się ubieraj.
-To ja idę wziąć prysznic.
Podszedł i pocałował cię w
policzek. Wziął swoje rzeczy i po chwili znikną za drzwiami do łazienki.
Ubierałaś swoje miętowe
Conversy kiedy zadzwonił telefon. Szybko
odebrałaś, żeby nie usłyszał go Jimin.
-Halo?
-Możecie już przychodzić.
-Dobrze.
Rozłączyłaś się, rzuciłaś
telefon na łóżko i w tym momencie do pokoju wszedł już ubrany twój chłopak.
-Z kim rozmawiałaś?
-Z Tae. Powiedział żebyśmy
przyszli do was, będziemy oglądać film.
-No dobrze, ale chciałbym
coś jeszcze zrobić.
-Co takiego?
Podszedł do ciebie, wyciągną
czerwone pudełeczko z kieszeni, uklękną przed tobą i otworzył je. Twoim oczom
ukazał się bardzo piękny pierścionek.
-_____, zostaniesz moją żoną?
-Tak, tak, tak, tak!
Wstał i włożył ci
pierścionek na palec, a ty rzuciłaś mu się na szyję.
Po 15 minutach byliście pod
ich mieszkaniem. Weszliście do środka, było zgaszone światło, więc podeszłaś do
włącznika i zaświeciłaś. Od razu chłopaki wyskoczyli ze swoich kryjówek i
wszyscy razem krzyknęliście.
-Niespodzianka! Wszystkiego
najlepszego!
Jego w tym momencie
zamurowało. Podeszłaś do niego, pocałowałaś namiętnie w usta i szepnęłaś do ucha.
-To nie tak miało wyglądać w
moim domu. W sumie to chciałam to zrobić po imprezie.
-Wiesz jak chcesz to i tak
możemy to powtórzyć.
-Kocham cię Jimin.
-Ja ciebie też…
~~*~~
I tak właśnie miną wam ten
dzień.
Oczywiście bawiliście się do
samego rana przez co musiałaś spać u chłopaków w dormie.
Obudziłaś się w pokoju
Jimina naga. On również był nagi i byliście przykryci tylko cienką kołdrą.
„Cieszę się, że wtedy na
ciebie nakrzyczałam”-pomyślałaś i znów zasnęłaś
~~4 lata później~~
2 lata wcześniej wzięłaś
ślub z Jiminem i teraz mieszkasz z chłopakami w dormie, razem z Jiminem w
pokoju.
Wstałaś dzisiaj bardzo
wcześnie i wychodząc z łóżka niechcący obudziłaś Jimina.
-Gdzie idziesz?-odparł
zaspanym głosem. Podeszłaś do niego i pocałowałaś w usta.
-Idę zrobić sobie śniadanie,
tobie też zrobić?
-Nie, idę z tobą, z resztą
chłopcy pewnie też już wstali.
Razem wyszliście z pokoju, a
kiedy byliście w kuchni zastaliście liścik:
Pojechaliśmy na cały
dzień na plażę, więc macie wolną chatę. Miłej zabawy ^_^
Taeyhung
-To co może powtórka ze
wczoraj?
-Pewnie…