To moje pierwsze opowiadanie +18, więc bądźcie wyrozumiali proszę.
No dobra, a więc to opowiadanie jest dla Pauli Jakiejś Tam.
Hope you like it!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podczas siedzenia z Jungkookiem na sofie w ich salonie rozmyślałam nad wczorajszą rozmową z moją przyjaciółką...
-Paula ja ci mówię, on prędzej czy później cię zostawi dla innej.
-Dlaczego tak sądzisz?
-Chłopak w jego wieku potrzebuje się wyżyć seksualnie na kimś, a jeżeli ty z nim tego nie robisz to on sobie znajdzie inną do tego.
-Tak myślisz?
-Ja to wiem.
Z zamyśleń wyrwał mnie Kookie.
-Hej, Paula dobrze się czujesz?
-A tak, tak.
-Nie słuchałaś mnie.
-Przepraszam zamyśliłam się.
-A nad czym myślałaś?
-Nad niczym...Kookie?
-Tak?
-C-czy ty mnie jeszcze kochasz? -spuściłam głowę w dół patrząc na swoje nogi. On uniósł mój podbródek i lekko musną moje usta.
-Pewnie, że tak. Gdybym cię nie kochał to bym ci to powiedział.
-A czy mnie zdradzasz?
-Nie. Paula skąd ci takie pomysły dzisiaj przychodzą do głowy?
-Bo ja wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką i, i ona mi powiedziała, że skoro tego nie robimy, to ja ci się znudzę i mnie będziesz zdradzać.
-Nie powinnaś tak myśleć.
Przytulił mnie mocno, a później odsuną się ode mnie i zaczą namiętnie całować. Zaczęłam oddawać pocałunki równie namiętnie. Po chwili wziął mnie na ręce i zaniósł do jego pokoju i położył delikatnie na łóżku.
Zaczą ściągać ze mnie koszulkę nadal całując. Nie byłam mu dłużna i po chwili również ściagnęłam z niego górną część garderoby. Mimowolnie przejechałam ręką po jego wyrzeźbionym torsie, na co zamruczał cicho.
Nawet nie zauważyłam kiedy mój stanik i dolna część garderoby znalazła się na podłodze. Oczywiście po chwili ściągnęłam z niego spodnie wraz z bokserkami.
Przez cały czas Kookie całował mnie łapczywie. Chociaż dotykaliśmy się każdą częścią ciała to i tak chciałam go mieć bliżej siebie. Po chwili przestał i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Napewno tego chcesz?
-Tak.
Dalej zaczą mnie całować i powoli we mnie wchodzić. Na początku poczułam lekki ból i mimowolnie poleciała mi pojedyńcza łza. Jungkook na chwilę się zatrzymał i popatrzył z przerażeniem w oczach na mnie. Pocałowałam go namiętnie i kończył swoją poprzednią czynność.
Zaczą powoli się we mnie ruszać, by po chwili zwiększyć swoje ruchy do maksimum. Czułam coraz to większą rozkosz.
Zaczęłam cicho jęczeć między pocałunkami. Kookie zaczą coraz szybciej się poruszać. Po chwili poczułam w sobie ciepłą ciecz. Odsuną się ode mnie, ułożył się obok mnie i przykrył nas. Chwile leżeliśmy w ciszy.
-Kookie przepraszam cię za to że podejrzewałam cię o zdradę.
-Nic się nie stało.
-Napewno?
-Tak. Kochanie nigdy nawet nie myśl o takich rzeczach. Dobrze?
-Tak.
Posłałam mu szczery uśmiech na co ten odpowiedział tym samym. Po chwili zaczęłam czuć się senna. Wtuliłam się bardziej w Kooka i zasnęłam...
Oczami Kookiego
Kiedy zasnęła, zacząłem się bawić jej włosami.
Ona tak słodko wygląda kiedy śpi.
Po chwili jednak i ja zacząłem czuć się senny i zasnąłem.
Oczami Pauli
Obudził mnie trzask drzwi i głos chłopaków. Szarpnęłam za ramię Jungkooka, który od razu wstał.
-Co się stało?
-Oni już wrócili.
-Nie przejmuj się nimi.
Po chwili do pokoju wparował Tae, ale równie szybko jak pojawił się on, pojawiła się i reszta. Po chwili jednak zaczęli wychodzić. Kiedy wszyscy już wyszli, zaczęłam się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?
-Bo oni, oni mieli takie miny, jakby co najmniej Złotowłose zobaczyli w tym łóżku, a nie nas.
-No, to fakt.
-Dobra, musze się opanować.-przez chwilę się nie śmiałam, ale po chwili zaczęłam znowu.
Śmiałam się tak, aż Kookie nie zaczą mnie całować. Kiedy skończył, już się uspokoiłam.
-Kocham cię.
-Ja ciebie też.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz