Na razie dodaje to opowiadanie bo nie mam pomysłu na kolejny rozdział ale ukarze się ok 6/7 sierpnia.
To opowiadanie jest dla Weroniki Chmielowiec (wybacz jeśli przekręciłam nazwisko).
HPOE YOU LIKE IT!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Właśnie przyjechałam do Korei, a dokładniej do Seulu. Chciałabym również wspomnieć, że przyjechałam sama, ponieważ nawet moi rodzice, zbytnio nie byli zadowoleni z mojego przyjazdu tutaj.
Przyjechałam tu żeby spotkać się z bratem, którego od dawna nie wiedziałam . Wyjechał jakieś 4 lata temu, żeby spełnić marzenia i zostać słynnym raperem.
-Em, przepraszam.
Wychodząc z lotniska wpadłam na bardzo przystojnego chłopaka. Nawet się nie odezwał, tylko popatrzył na mnie złowrogim wzrokiem i poszedł dalej.
Zatrzymałam taksówkę, podałam adres mieszkania, który wysłał mi Taeyhung.
Po jakiś 15 minutach byłam na miejscu.
Od razu zaskoczyła mnie ogromna willa, ogromny mur dookoła i mnóstwo kamer przy bramie wejściowej i na murze.
Nieśmiało podeszłam do bramy i zadzwoniłam dzwonkiem, po chwili usłyszałam głos jakiegoś chłopaka z domofonu.
-Proszę?
-Em. Ja jestem siostrą Tae, znaczy Taeyhunga.
-A, w takim razie zapraszam.
Czekałam chwilę, aż nagle brama się otworzyła i moim oczom ukazał się przepiękny ogród i ścierzka z kamieni prowadząca do drzwi domu. Zaczęłam iść w kierunku drzwi, ale w pewnym momencie zostałam zatrzymana przez czyjeś dłonie położone na moich oczach. Od razu rozpoznałam ten zapach. Pomimo tego, że minęły 4 lata mój brat nie zmieniał perfum.
-Taeś.
-Cath.
Odwróciłam się i wtuliłam w mojego brata. Po chwili się jednak odsunęłam patrząc na niego robiąc eye smile.
-Nic się nie zmieniłeś braciszku.-poczochrałam jego włosy, na co zrobił oburzoną minę i zaczą je przylizywać.
-Yay, nie dotykaj. I ty też się zmieniłaś, ale dalej jesteś taka niska. Dobra, chodź przedstawię ci resztę.
Weszliśmy do wielkiej willi. Była bardzo czysta i ładnie urządzona, czego się nie spodziewałam po bandzie 7 chłopaków. Po chwili weszliśmy do, przypuszczam salonu, gdzie 6 chłopaków siedziała na kanapie i coś oglądała. Od razu wstali i ustawili się w takim półkolu przed nami. Od razu mój wzrok przykuł jeden chłopak. Po chwili przypomniałam sobie, to z nim zderzyłam się na lotnisku. On chyba też mnie rozpoznał bo po chwili patrzenia na mnie odwrócił głowę. Z zamyślenia wyrwał mnie głos brata.
-Chłopaki to jest Catherine, czyli Cath. Spróbujcie jej coś zrobić to nie ręczę za siebie.-zaśmiałam się nerwowo na dźwięk tych słów, przecież nie jestem mała.-Cath to jest Jimin, Kookie, najmłodszy, jesteście w tym samym wieku, później Nam Joon, Hoseok, Jin i Yoongi. To ja cię teraz zaprowadzę do twojego pokoju.
Poszliśmy korytarzem w stronę schodów na 1 piętro i zatrzymaliśmy się przy, jedynych tutaj drzwiach.
-To jest twój pokój. Na piętrze mieszkasz sama, bo my mamy pokoje na dole. Łazienkę masz w środku. Proszę klucz i rozgość się, a ja idę do chłopaków, jak będziesz chciała to zejdź do nas później. Ok?
-Um, ok.
Weszłam do pokoju i zaparło mi dech w piersiach . Nie dość, że był ogromny, to jeszcze urządzony w stylu galaxy. Sufit miał wyklejony fototapetą z gwiazdami i miał możliwość rozsuwania się. Przy ścianie znajdowało się wielkie łóżko. Po lewej stronie drzwi do wielkiej garderoby, już wypełnionej butami i ciuchami, a po prawej drzwi. Naprzeciwko łóżka było biurko na którym leżał nowiuśki laptop, a koło biurka toaletka z kosmetykami.
Podeszłam do drzwi, otworzyłam je i moim oczom ukazała się dużych rozmiarów łazienka, równie piękna jak pokój. Od razu przemknęło mi przez głowę "Czy ja trafiłam do raju?".
Rozpakowałam swoją walizkę i po stanowiłam zejść do chłopaków.
Zastałam ich w salonie na kanapie. Wszyscy poza moim braciszkiem i chyba Yoongim kłócili się, co będą oglądać, a Tae wraz z tym drugim siedzieli na kanapie i się temu wszystkiemu przyglądali. Podeszłam do kanapy i usiadłam po pomiędzy nimi.
Wyciągnęłam telefon z kieszeni i odblokowałam. Od razu rzuciło mi się w oczy 34 nieodebranych połączeń i 59 smsów. Spuściłam głowę, schowałam telefon do kieszeni i po moim policzku poleciała 1 łza. Po chwili poczułam jak ktoś szturcha mnie w ramię. Mimowolnie podniosłam głowę i zobaczyłam zatroskane miny całego zespołu. Mimowolnie się uśmiechnęłam i odwróciłam głowę w stronę Tae.
-Cath, wszystko w porządku?
-W jak najlepszym. To co, oglądamy ten film?
-Um, tak już włączamy.-powiedział Jimin i cała reszta zaczęła się rozsiadać na kanapie i wokół kanapy.
Film okazał się być jakąś komedią. Wszyscy się z niej śmiali poza mną, osobą która nie miała zielonego pojęcia o co w tym filmie chodzi.
W pewnym momencie głowa zaczęła mi latać na wszystkie strony z powodu zmęczenia i po chwili przestałam już się opierać i zasnęłam na ramieniu Yoongiego...
Oczami Sugi
Oglądałem sobie film, kiedy nagle poczułem czyjąś głowę na moim ramieniu. Już miałem ją ściągnąć, kiedy zobaczyłem że to głowa Cath. Od razu zrobiło mi się gorąco i dobrze że było ciemno w salonie, bo napewno już spaliłem buraka. Nie wiem dlaczego, ale od kiedy weszła do naszego domu od razu mi się spodobała. W życiu jeszcze się tak nie czułem jak po zobaczeniu jej. Kiedy się na nią patrzy, to człowiek od razu ma ochotę zaopiekować się nią, jak najlepiej potrafi.
"Kurde, przydałoby się ją zanieść do pokoju, bo na kanapie się przecież niewygodnie śpi" .
Po chwili wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju. Położyłem ją delikatnie na łóżku, przykryłem i pocałowałem w czoło. Po cichu wyszedłem z pokoju i zamknąłem drzwi. Kiedy tylko je zamknąłem odwróciłem się i myślałem, że zaraz zawału dostanę.
-Kim Nam Joon. Aż tak chcesz się mnie pozbyć? Przez ciebie o mało na zawał nie zszedłem z tego świata.
-Ha ha ha . Wiesz co? Czy ty się czasem w siostruni Tae nie zakochałeś?
-Co?!?
-To co słyszałeś. Widziałem wszystko.
-Jak komuś powiesz, to...
-Wiem, wiem. Spokojna twoja niestylowa, nikomu nie wygadam.
-Chyba twoja.
Prychnąłem i skierowałem się w stronę swojego pokoju. Kiedy tylko znalazłem się w środku położyłem się i zasnąłem.
~~•~~
Obudziły mnie hałasy z dołu. Zdziwiło mnie to, że byłam w swoim łóżku, ale stwierdziłam, że nie będę wnikać.
Szybko wstałam, przebrałam się i po chwili już byłam na dole. Chłopcy chyba szykowali się na próby. Patrzyłam na nich spod schodów, aż podszedł do mnie Yoongi, co mnie bardzo zdziwiło. Uśmiechną się do mnie pokazując szereg białych ząbków, na co ja odpowiedziałam tak samo.
-Jak ci się spało Cathy?
-D-dobrze.
-Jedziesz z nami?
-Gdzie?
-Teraz jedziemy na próby, a później idziemy chyba do galerii bo Jimin, V i Kookie chcą coś kupić, no i pewnie jeszcze na lody, bo te dzieci zawsze tam chodzą.
-V? Kto to?
-A no tak, twój brat. To co jedziesz?
-No ok.
Pobiegłam na górę i szybko spakowałam do plecaka telefon, bezprzewodową ładowarkę, słuchawki, iPoda i jakieś pieniądze. Zbiegłam szybko na dół i wsiadłam za nimi do samochodu. Usiadłam obok Sugi, bo tylko tam zostało wolne miejsce.
Do studia dotarliśmy w niecałe 10 minut, co mnie bardzo ucieszyło, ponieważ nie lubię długo jeździć autem.
Od razu skierowaliśmy się do wielkiej sali tanecznej. Na jednej ze ścian było lustro na całą ścianę, a przy ścianie obok różne sprzęty do odtwarzania muzyki.
Usadowiłam się w kącie sali i obserwowałam całą ich próbę...
~~•~~
-To teraz idziemy do galerii!
-Tak Ciastek idziemy.-odpowiedziałam chłopakowi równie entuzjastycznie.
-Ale błagam nie tak jak ostatnio, że siedzieliście tam 3 godziny.-Jin skarcił ich trochę.
-Jak można siedzieć 3 godziny w galerii? Ja zwykle wchodze i wychodze.-naprawdę nie rozumiem jak można tak długo.
-Oni potrafią nawet dłużej...
~~•~~
Padnięta od razu po wróceniu do domu poszłam do pokoju i położyłam się na łóżku.
-O nie Cath, ruszaj ten tyłek i idź się umyj.-zaczęłam prowadzić sama ze sobą konwersację.
Wstałam i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział J-Hope i mój brat.
-Taetae, mogę twoją koszulkę?
-Jaką?
-A bo ja wiem, pierwszą lepszą.
-No dobra, mój pokój to ten pierwszy.
-Oki.
Poszłam do korytarza i zobaczyłam 7 drzwi, i nawet bym weszła bez zastanowienia do pokoju Taeyhunga, gdyby nie fakt, że były dwa pierwsze pokoje po dwóch stronach. "Trudno raz się żyję." Weszłam do pokoju po prawej i tak szybko jak się w nim znalazłam tak szybko wyszłam. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Otórz tamten pokój, to był pokój Sugi, a w środku był suga w samych spodniach, a ja naprawdę nie lubię patrzeć na gołe klaty facetów.
Weszłam więc do tego drugiego, wzięłam koszulkę i w błyskawicznym tempie znalazłam się u mnie w łazience.
Oczami Sugi
Właśnie się przebierałem, kiedy usłyszałem otwierające się drzwi. Odwróciłem głowę w stronę drzwi i zobaczyłem w nich Cath, która bardzo szybko wyszła robiąc się cała czerwona.
Nie wiem co ją tak speszyło.
Dokończyłem ubierać koszulkę i wyszedłem z pokoju. Momentalnie odskoczyłem zaraz po otworzeniu drzwi, ponieważ mój genialny przyjaciel Kim Nam Joon, już drugi raz w tym tygodniu mnie przestraszył.
-Debilu!
-No co?
-Ty naprawdę chcesz żebym zszedł szybciej z tego świata!
-Nie. Wydaje ci się, a poza tym to chciałbym pożyczyć słuchawki.
-Weź sobie, są koło laptopa.
-Dzienks...
Oczami Cath
Kiedy tylko wyszłam spod prysznica od razu wzięłam laptopa i położyłam się na łóżku. Od razu weszłam na skypa i zobaczyłam bardzo dużo nowych powiadomień. Odczytywałam wszystkie wiadomości po kolei, aż zadzwonił do mnie mój były.
-Halo?
-No hej słońce.
-Nie jestem twoim słońcem. Miałeś do mnie nie dzwonić i nie pisać! Myślisz że po co tak daleko wyjechałam?! CO?! Biegnij spbie do tej dziwki, którą teraz nazywasz swoją dziewczyną...-nie dane mi było dokończyć, bo w tym momencie do mojego pokoju wpadł Tae i Yoongi. Już nie powstrzymywałam łez, teraz poleciały mi po policzkach.
Mój brat coś powiedział do mojego byłego i się rozłączył, a Yoongi jak tylko przybiegł przytulił mnie i uspokajająco gładził po włosach. Po dość długim czasie uspokoiłam się i zasnęłam...
Obudziłam się, leżąc na Yoongim.
Po chwili wstałam, wzięłam czyste rzeczy i poszłam do łazienki. Kiedy wyszłam z łazienki poszłam po laptopa i razem z nim wygodnie usiadłam na łóżku. Włączyłam go i stwierdziłam, że wejdę na fb. Po odpisaniu na wszystkie wiadomości Yoogi się obudził. Widząc mnie zrobił przerażoną minę.
-K-która jest?
-Um, po 9.
-No nie!-szybko wstał i zaczął kierować się do wyjścia, ale ja go dogoniłam i przytuliłam od tyłu.
-Dziękuję.-szepnęłam
-Nie ma za co, ale teraz wybacz bo naprawdę muszę iść.
Wyszedł z pokoju, a ja poczułam dopiero teraz, że moja twarz przybrała kolor dorodnego pomidora.
Szybko pobiegłam do łazienki i polałam sobie wodą twarz, żeby ochłonąć. Chwile tak stałam, aż postanowiłam, że zejdę na śniadanie...
Oczami Sugi
Kiedy tylko wyszedłem z jej pokoju, od razu pobiegłem do swojego. Po drodze zatrzymał mnie jeszcze Tae, pytający się czy Cath już wstała, rzuciłem szybkie "tak" i po chwili byłem w pokoju...
Oczami Cath
Kiedy weszłam do kuchni zobaczyłam wszystkich oprócz Yoongiego. Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść, ale Tae zaczą do mnie mówić.
-Gdzie Suga?-posłałam mu pytające spojrzenie-No Yoongi to Suga. To jak, Gdzie jest?
-Um, nie wiem. Przed chwilą wstał, wyszedł z mojego pokoju i tyle go widziałam.
-To non był w twoim pokoju?! Nie mów, że on tam spał.-tym razem do głosu doszedł Hoseok.
-No tak. Wczoraj ze mną został.
-A...-nie dokończył, ponieważ zatrzymał go mój brat.
-Cath jedziesz z nami?
-Nie dzisiaj nie jadę, dobrze się czuję i nie, nie będę się nudziła.
-Um jak chcesz. A w takim razie co będziesz robiła?
-Może pójdę na zakupu i w ogóle.
-Dać ci kase?
-Yyy...jak chcesz.
Po skończonym śniadaniu poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i patrzyłam w sufit. Po chwili usłyszał pukanie. Rzuciłam szybkie "proszę". Do pokoju wszedł mój brat, podszedł do mnie i usiadł na skraju łóżka.
-Cath...co to było wczoraj?-w moich oczach zaczęły się zbierać łzy na myśl o wczorajszym zdarzeniu.
-N-nic, nie ważne.
-Właśnie, że ważne.
-No dobra.-wstałam i usiadłam obok niego-To się zaczęło pół roku temu, kiedy poznałam wtedy dość fajnego chłopaka . Wszystko było takie jak w bajce, ale tylko do czasu. Później zaczął nie odbierać telefonów i mnie unikać. Kiedyś jak wracałam do domu spotkałam go z inną dziewczyną. W sumie to się nawet tego spodziewałam, no bo kto by chciał taką jak ja. No ale stwierdziłam, że muszę zmienić wszystko, tez i miejsce zamieszkania.
-Nie mów tak. Każdy mój znajomy ze szkoły zawsze się mnie pytał czy masz chłopaka, a poza tym Suga...
-Co Suga?
-Nic.
-Właśnie, że coś.
-On się chyba w tobie zakochał.
-Ż-że co?
-Tak podejrzewa Nam hyung.
-Aha...
-Dobra siostra ja już ci daję kase i jedziemy. Baw się dobrze. Pa.
-Dzięki. Pa.
Pieniądze spakowałam do torebki i wzięłam laptopa. Jak zwykle nie miałam co robić, więc po sprawdzeniu portali społecznościowych stwierdziłam, że coś pooglądam.
Włączyłam sobie bajkę "Wielka szóstka" i oglądałam.
Kiedy tylko skończyłam oglądać, przebrałam się i wyszłam z domu.
~2 godziny później oczami Tae~
-Czekajcie chłopaki zadzwonię do Cath.
Wyszedłem z sali i wybrałem jej numer, po 2 sygnałach odebrała.
-Halo?
-Hej Cath, co porabiasz?
-Wracam do domu,a wy jeszcze na próbie?
-No tak. Zadzwoń jak będziesz w domu.
-Dob...
Nie dokończyła. Usłyszałem tylko pisk opon, uderzenie i urwane połączenie. Od razu pobiegłem do sali.
-Chłopaki Cath miała wypadek!
-Co?!-wszyscy odpowiedzieli chórem.
-Ja, ja z nią rozmawiałem i poźniej usłyszałem pisk opon i uderzenie, a później jeszcze urwany sygnał.
-Na pewno ktoś ja potrącił.
-Pew...-nie dokończyłem bo zacż dzwonić mój telefon-Halo?...
~kilka minut później, szpital~
Wszyscy wbiegliśmy do szpitala jak poparzeni i zapytaliśmy pielęgniarkę gdzie ona jest. Skierowała nas do sali na końcu korytarza. Kiedy już byliśmy pod salą wychodził z niej lekarz.
-Dzień dobry. Ja jestem bratem Kim Cath przed chwilą ją tu przywieziono, co z nią?
-Dzien dobry. Na szczęście nic poważnego się nie stało. Ma tylko złamana nogę w dwóch miejscach i była nieprzytomna jak przyjechaliśmy, ale już się obudziła. Można oczywiście do niej wejść, ale zostawimy ją jeszcze na noc na obserwacji.
-Dobrze.-kiedy wszedłem do środka moja siostra leżała na łóżku z nogą w gipsie i miała spuszczoną głowę-No młoda, nieźle. Zostawiłem cię na 2 godziny a ty już w szpitalu.
-Prze-przepraszam. To się stało tak nagle i, i ja...-z jej oczu poleciały łzy, a ja od razu ją przytuliłem .
-Nic się nie stało, nie przejmuj się i nie płacz. No już uśmiech.-popatrzyła na mnie i pokazała szereg białych ząbków-No właśnie o to chodzi. Dobra my chłopaki idziemy, a Suga ma ci coś do powiedzenia. Papa jutro przyjdziemy...
Oczami Sugi
Kiedy już wyszli podszedłem do niej i usiadłem na łóżku blisko niej.
-Posłuchaj Cath, już od samego początku chciałem ci to powiedzieć ale jakoś nie było okazji. No bo chodzi o to, że ty mi się bardzo podobasz. I zawsze kiedy jesteś obok, nogi mam jak z waty i nie mogę nic powiedzieć. Cyz, czy chciałabyś zostac moją dziewczyną?
Chwilę patrzyła na mnie z szokiem wymalowanym na twarzy, a później rzuciła mi się na szyję.
-Tak.
Odwzajemniłem uścisk i odsunąłem się żeby ją pocałować...
~kilka lat później~
-Dobrze to teraz może popatrz na pana modego z takim pożądaniem. Pięknie. No i to by bylo na tyle.
Fotograf poszedł a my poszliśmy w stronę sali gdzie siedzieli wszyscy goście.
-Cath kocham cię
-Ja ciebie też...
THE END ^^
P.S. i żyli długo i szczęśliwie xD