środa, 4 lutego 2015

Rozdział 4 - Szansa


Hejo. Ja mam ferie kto jeszcze je ma?
A więc w miare jak będę miała wenę, będę dodawała nowe rozdziały.
Mam nadzieję, że do tej pory się podobały.
A więc miłego czytania.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

-Hej, wchodźcie.
-Dzięki.
Weszłam pierwsza i ściągnęłam buty. Skierowałam się za chłopakiem, ktory nam otworzył drzwi. To chyba był salon, w każdym bądź razie ich mieszkanie było urządzone podobnie, z tym wyjątkiem, że oni mieli więcej pokoi.
-Dziewczyny przyszły.
-O super.-podbiegł do mnie Hobi z bananem na ryju i mnie przytulił, po krótkiej chwili się odsuną.-Pewnie nie znacie wszystkich. To jest Jimin, Suga, Jin...-zaczą wymieniać pokolei wskazując każdego-Jungkook i Rap Monster, jego już poznałyście, no a mnie i J-Hopa już znacie.
-Miło mi was poznać, Jessica jestem.
-Ja jestem Suri.
-A ja Sumi.
-To co, może najpierw pooglądamy film.
-Pewnie.
-Ok siadajcie.
Poszłam do salonu i usiadłam na końcu kanapy. Siadłam po turecku i wzięłam poduszkę między nogi. Obok mnie usiadł TaeTae, na kanapie siedział jeszcze Jungkook i Suri. Na podłodze siedziała reszta. Suga włączył film, pewnie myślicie jaki, hmm? Otóż ci palanci włączyli horror. Brawo mój wróg numer jeden, a na dodatek jeszcze zasłonili rolety i było dość ciemno. Od razu jak się tylko zaczą zmieniłam swoją pozycję, podkuliłam nogi i objęłam je rękami, jednocześnie ściskając poduszkę między nogami, a brzuchem. Nawet nie patrzyłam na film, tylko cały czas chowałam głowę między kolana, aż nagle poczułam czyjąś ręke na moim ramieniu. Automatycznie podskoczyłam, obróciłam się i  na szczęście był to tyko Tae z zatroskaną miną.
-Sumy nic ci nie jest?-wyszeptał tak cicho, że nawet ledwo ja usłyszałam.
-N n nie, j ja po prostu nie lubie horrorów.
-Jak chcesz to sie do mnie przytul.
Przysunęłam się do niego i wtuliłam się w jego klatkę piersiową. Słyszałam jak bije mu serce. Nie oglądałam filmu, tylko wsłuchiwałam się w bicie serca V i spoglądałam od czasu do czasu na Kooka i Suri, którzy się szturchali. W pewnym momencie była scena w której chyba ponad połowa głównych bohaterów napadło zombi. Od razu mocniej wtuliłam się w Tae, zamknęłam mocno oczy i czekałam aż się skończy.

~oczami Tae~

Od samego początku filmu Sumy się jakoś dziwnie zachowuje. Pewnie boi się horrorów. Może jakby się do mnie przytuliła to... nie Tae stop, opanuj się, chociarz...
-Sumy nic ci nie jest?-wyszeptałem najciszej jak mogłem, kładąc ręke na jej ramkeniu.
-N n nie, j ja po prostu nie lubie horrorów.
-Jak chcesz to się do mnie przytul.-no to teraz palnąłem, napewno się w ciebie nie wtuli Tae. Głupek ze mnie.
Kiedy tak kłóciłem się sam ze sobą w myślach, ona się podsunęła i wtuliła we mnie. Od razu zrobiłem się czerwony, oby nikt nie zauważył. Siedziała tak cały czas, tylko od czasu do czasu wtulała się mocniej...

~oczami Suri~

Kookie odkąd tylko z nim usiadłam cały czas mnie sturcha, no ale w sumie ja go też.
Sumy od początku filmu dziwnie się zachowuje, w pewnym momencie nawet się przytuliła do TaeTae, a on zrobił się cały czerwony. Chyba coś się szykuje...

~oczami Sumy~

-Sumy, film już się skończył, już są napisy.
-Acha, dziękuję.
Od sunęłam się od niego i dalej usiadłam po turecku. Jimin poszedł zaświecić światło, kiedy zadzwonił dzwonek.
-To pewnie pizza. Jimin weź zapłać, kasa jest na stole w kuchni.
-Okej.
Po krótkiej chwili do salonu wszedł Jimin z czterema pudełkami pizzy. Po co tak dużo, oni chyba nie myślą, że wszyscy to zjemy.
-Proszę.
Obróciłam się w stronę Taehyunga, który trzymał pizze dla mnie.
-Dzięki Taeś.
Zjedliśmy pizze i chłopcy włączyli jakąś grę taneczną. Graliśmy wszyscy po kolei. Ja tańczyłam z Hobim i wygrałam...

~późna noc~

-Która godzina.
-Rap Mon masz zegarek na ręce.
-A no tak. Wow już jest 2. To co gramy w butelkę?
-Tak.
-Okey, Jin podaj tą butelkę, co leży na stole.
Jin podał i zaczęliśmy grę. Suri zaczynała, bo jest najmłodsza z nas wszystkich. Wypadło na Tae.
-Prawda czy wyzwanie.
-Wyzwanie.
-No a więc...-zaczęł się rozglądać po pokoju, Kookie szepną jej coś na ucho,a ona od razu się uśmiechnęła-pocałuj Sumy, ale w usta.
-Co?!?-powiedziałam, a raczej wykrzyczałam równo z Tae...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I to już koniec tego rozdziału. Proszę o komentarze i przepraszam za błędy.
Za niedługo będzie następny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz