czwartek, 1 stycznia 2015

Nowe życie - rozdział 1

Ohayo. Po pierwsze wszystkiego najlepszego w nowym roku, a po drugie mam tu opowiadanie z dedykacją dla mojej młodszej kuzynki, którą nazywam Bubel.
Miłego czytania ^^.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Mieszkam w Korei, a dokładniej  Seulu już tydzień i dzisiaj idę do mojej nowej szkoły. Ten dzień spisuje już na straty...
   -Wiki wstawaj
   -Oj mamo, jeszcze chwilkę.
   -Nie już wstawaj!
      Nie chcę wstawać. Pod kołderką jest tak ciepło, mogła bym nie wychodzić, ale cóż trzeba. Wstałam owinięta w "swój kokonik" i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Na moje nieszczęście w szkole obowiązywały mundurki. Mój to była biała koszula, czerwony krawat, czarna spódnica i również czarna marynarka.
     Kiedy zeszłam na dół zastałam karteczkę z napisem, że mama poszła już do pracy i że mam się nie spóźnić do szkoły. Więc wzięłam deskorolkę, założyłam słuchawki i skierowałam się w stronę szkoły. Nie miałam daleko, jakieś 800 metrów, więc na miejscu znalazłam się błyskawicznie. Weszłam na dziedziniec liceum i...
   -Yay, uważaj jak chodzisz-wpadł na mnie bardzo przystojny chłopak. Wrzeszczał na mnie, ale był słodki.
   -Prze,przepraszam, nie zauważyłam cię...
     Nie zdążyłam dokończyć, bo on nadzwyczajnie sobie poszedł. Cóż trudno. Zadzwonił dzwonek więc skierowałam się do pokoju nauczycielskiego. Już miałam pukać, ale nagle pojawiła się jedna z nauczycielek miała włosy po ramiona i nosiła okulary.
   -Wiktoria Mazur?
   -Tak zgadza się.
   -Jestem twoją nauczycielką biologi, chodź zaprowadzę cię do twojej szafki, a później przedstawie cię klasie.
   -Dobrze.
      Tak więc zostawiłam swoje rzeczy w szafce i poszłam za moją nową nauczycielką w nieznane...
   -Poczekaj tu zapowiem cię-potwierdziłam skinieniem głowy
     Chwile myślałam o starej szkole, aż nagle usłyszałam moje imię, więc weszłam.
   -Może opowiesz coś o sobie?-wszystkie oczy były skierowane w moją stronę.
   -Może lepiej nie.
   -Idź usiądź gdzie chcesz.
     Znalazłam wolną ławkę przy oknie i tam się skierowałam, kiedy już usiadłam do klasy wpadł chłopak, na którego wcześniej wpadłam przed szkołą.
   -Przepraszam za spóźnienie.
   -Nic nie szkodzi. Taeyhung idź usiądź na swoje miejsce i nie przeszkadzaj.
     Zobaczyłam, że kieruje się w moją stronę, więc spuściłam głowę i chciałam, żeby tylko mnie nie rozpoznał. Podszedł do ławki i usiadł koło mnie. Serce mi zamarło.
   -No hej.
   -H,hej.
   -Co ty taka nieśmiała? Sorka za to wcześniejsze przed szkołą, byłem trochę wkurzony i to w sumie była moja wina.
   -Nie ma sprawy.-podniosłam głowę i napotkałam jego piękne, ciemne oczy-To też moja wina.
   -A tak w ogóle to jestem Taeyhung, ale znajomi mówią na mnie Tae, żeby było krócej. A ty?
   -Wiktoria, ale wszyscy mówią na mnie Wiki.
   -Wiesz co czuję, że to początek pięknej przyjaźni...

Oczami Tae

     Czułem, że już jestem spóźniony. Tak w sumie biegłem, aż nagle na kogoś wpadłem
   -Yay, uważaj jak chodzisz!
    -Prze,przepraszam, nie zauważyłam cię...
     Po głosie wnioskowałem, że to dziewczyna, ale nie słyszałem o później mówiła. Była piękna, miała błękitne, duże oczy i długie, kręcone, blond włosy. Jaka ona śliczna... Nie! Stop Tae ogarnij się!!!
     Jak wbiegłem do szkoły, było już po dzwonku, a musiałem jeszcze zostawić deskorolkę w szafce. Kiedy wbiegłem do klasy zobaczyłem ją. Siedziała w mojej ławce, chyba się mnie bała, bo gdy mnie zobaczyła spuściła głowę...

Oczami Wiki

     Przez cały dzień rozmawiałam tylko z Tae. Jest bardzo fajny, ale czasami mnie przeraża. Po lekcjach nawet stwierdził, że odprowadzi mnie pod same drzwi.
   -Jutro rano po ciebie przyjde. Pa
   -Ale..
   -Żadnych ale, pa
   -Pa

---------------------------------
I jak, ktos czyta moje wypociny xD?

3 komentarze:

  1. Dziękuję ^^ przynsjmniej tobie się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. 57 year-old Sales Representative Inez Royds, hailing from Trout Lake enjoys watching movies like Benji and Coffee roasting. Took a trip to Pearling and drives a Ferrari 250 GT California. wiecej porad tutaj

    OdpowiedzUsuń