No witam. To opowiadanie jest z dedykiem dla mojej kuzynki Kamy.
Z takiego faktu, że nie wiedziałam o kim pisać, poprosiłam ją o radę i dzisiejsze opowiadanie jest z Sugarem ^•^.
To będzie trochę taki chamski Suguś xD.
O i bonus do "Szansa" mam napisany, więc proszę o przynajmniej jeden komentarz. Pliss. I jak by ktoś chciał jakieś opowiadanko, to napiszcie z kim w komach. I czy w ogóle chcecie ten bonus.
Hope you like it.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-JAK MOGŁEŚ MNIE TAK ZIGNOROWAĆ?!
-Nie zignorowałem cię i proszę nie krzycz, jakby to powiedzieć przeszkadzasz.
-CO?!?
-Kama, głucha jesteś? Odsuń się, a najlepiej idź do swojego pokoju. Później może zajżę.
-Napewno. Mam cię w dupie Suga.
-I to jak często. Hahaha.
Wybiegłam z salonu ze łzami w oczach. Po drodze do parku zachaczyłam o Jimina i V.
-Hej, Kama co się stało? Czemu płaczesz?
-S-Suga jest okropny. On kiedyś taki nie był, a t-teraz? Jest okropny i chamski.
Wtuliłam się w Jimina, który uspokajająco gładził mnie po plecach.
-Wiem, zmienił się, ale gdzie ty idziesz. Przecież mieszkasz z nami.
-Wiem V, po prostu miałam go dość i wyszłam bez namysłu i nie chcę tam wracać.
-Nie wygłupiaj się wracamy do dormu, razem, wszyscy. Dobrze?
-Dobrze. Dziękuję.
Szłam przez całą drogę z głową spuszczoną w dół, ale nawet od czasu do czasu się śmiałam z poczynań tej dwójki. Oni są naprawde zabawni.
Kiedy byliśmy pod drzwiami mieszkania stanęłam i rozmyślałam czy wejść, bo Suga dalej tam jest i nie odpuści mi. Z rozmyślań wyrwał mnie V.
-Hej, Kama, wchodzisz?
-Hmm...tak, chyba.
-No to chodź, poglądamy razem film.
-Okey.
Weszłam do salonu razem z V i usadowiłam się na kanapie, Tae zasłonił okna, a Jimin poszedł po pop corn.
~oczami Jimina~
Kiedy tylko wszedłem do kuchni od razu zobaczyłem Suge siedzącego przy stole z cwaniackim uśmieszkiem.
-Wiesz hyung, ja się nie wtrącam w związek twój i Kamy, ale nie powinieneś jej tak traktować.
Mówiłem jednocześnie szukając przekąsek, kiedy już znalazłem odwróciłem się w jego stronę.
-Skoro się nie wtrącasz, to się nie wtrącaj. To nie twoja sprawa jak ją traktuję.
-Wiesz...-nie dał mi skończyć.
-Nie wtrącaj się młody. I spadaj.
Więcej się nie odezwałem, ale wiedziałem do kogo pójść.
-Macie tu pop corn. V zajmij się Kamą, a ja idę porozmawiać z Monem.
-Okok.
Poszedłem do pokoju lidera, który dzielił z Sugą. Leżał na łóżku i słuchał muzyki. Kiedy tylko pojawiłem się w pokoju wyciągną słuchawki i podniósł się do siadu.
-Co jest Jimin?
-Huyng chodzi o Kamę, a bardziej o Sugę.
-Wiem. Chodzi ci o to, że się zmienił?
-Tak. Dzisiaj powiedział jej, żeby poszła do swojego pokoju i, że może później do niej zajrzy.
-Serio?
-No, a ona wybiegła z mieszkania i wpadła na mnie i na Tae. Wiesz chyba powinieneś z nim porozmawiać hyung.
-Dobrze, porozmawiam z nim, a teraz idź do tej dwójki, bo się pozabijają.
~oczami Kamy~
-V przessstań mmmnie łasskotać.
-To się uśmiechnij.
-Oookeyy.
Odsuną się ode mnie i usiadł na wcześniejszym miejscu dalej oglądając film i w tym momencie do salonu wszedł Suga i usiadł pomiędzy nami.
-A więc to tak mnie kochasz, hę?
Łzy zaczęły mi napływać do oczu i od razu pobiegłam do pokoju i się w nim zamknęłam.
Nie wychodziłam z niego w ogóle, cały czas ktoś pukał, ale ja go spławiałam. Pod drzwi przychodził każdy, z wyjątkiem Sugi.
Nic też nie jadłam, przez co czułam się co raz to bardziej słaba.
Ale przecież kiedyś trzeba wyjść z tego pokoju.
Po tygodniu nie jedzenia, kiedy tylko zrobiło się naprawdę późno wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni.
Nikogo po drodze nie spotkałam, pewnie są jeszcze w studiu.
Zaczęłam się brać za przygotowywanie kanapek, oczywiście moich ulubionych z białym serem i pomidorem.
Kiedy kroiłam warzywo, albo to owoc, z resztą nie ważne, rozległ się trzask drzwi i przestraszona wypuściłam nóż z ręki. Poczułam piekący ból na dłoni i mimowolnie popatrzyłam na rękę. Za dobrze to nie wyglądało.
Zaczęłam wołać o pomoc i błyskawicznie w kuchni pojawiła się cała siódemka. Od razu podbiegł do mnie Suga.
-Coś ty zrobiła. Hej, Kama, otwórz oczy, hej.
Zaczą mną potrząsać, a później była już tylko ciemność.
Kiedy się obudziłam, byłam w swoim pokoju i miałam zabandarzowaną rękę. Nadal mnie bolała, ale już mniej.
Wstałam z łóżka poszłam do kuchni, bo czułam, że zaraz umrę z głodu.
Na miejscu zobaczyłam Sugę, pijącego kawę.
Na stole leżały kanapki, które zrobiłam, więc wzięłam je i zaczęłam iść do swojego pokoju. Przy wyjściu Suga się do mnie odezwał.
-Niezdara.
Jego zachowanie i słowa bolały mnje bardzo, nawet nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek tak będzie do mnie mówił tak się zachowywał.
Pamiętam jak go poznałam. Miałam wtedy 6 lat, a on 9.
Byłam w parku i bawiłam się w piaskownicy kiedy on do mnie podszedł z pięknym uśmiechem pytając się czy może się ze mną bawić.
Wtedy zaczęła się nasza przyjaźń. Później on stał się mega gwiazdą, w międzyczasie straciłam rodzinę i dlatego mieszkam z nimi, a jakiś rok temu zaczęłam z nim chodzić. Kiedyś mogłam z nim rozmawiać przez cały dzień. A teraz jest świnią, chamską świnią.
Zjadłam u siebie w pokoju kanapki i zaczęłam płakać. Nie no normalnie stałam się desperatką.
Po jakiejś minucie w pokoju pojawił się Suga. Usiadł koło mnie i mnie przytulił. Wtuliłam się mocniej i powoli się uspokajałam.
-Ciii, nie płacz. Nie lubię jak płaczesz.
-To czemu jesteś dla mnie taki chamski i wredny?
-Przepraszam, myślałem, że ci tym zaimponuje. Bo tak na ogół to jestem taki cichy i w ogóle.
-Pabo.
-Dlaczego?
-Bo za to cię kocham. Saranghae.
-Saranghae.
Rozmawialiśmy do późna. Tak długo, że zasnęłam.
Rano obudziłam się wtulona w Suge. Wstałam po cichu z zamiarem wyjścia z pokoju, ale kiedy nacisnęłam klamkę poczułam ręce Sugi na mojej talii. Poszliśmy do kuchni, gdzie siedziała reszta. Kiedy weszliśmy od razu popatrzyli na nas ze zdziwionymi minami.
-Co jest?
-A co ma być Jin?
Podeszłam z Sugarem do stołu i usiedliśmy na wolnych miejscach.
-No, kłóciliście się i w ogóle, a teraz jest, no tak jak wcześniej.
-A czy to źle?
-N-nie.
-No właśnie.
Kiedy zjedliśmy śniadanie wzięłam prysznic. Idąc do mojego pokoju, zaczepił mnie Suga.
-Pyśka, ubierz się i pójdziemy na spacer. Okey?
-Okey.
Cała w skowronkach pobiegłam do swojego pokoju i ubrałam się w rurki i luźny t-shirt. Wyszłam z pokoju i skietowałam się do salonu, gdzie siedział Suga.
-Jestem gotowa.
-To chodźmy.
Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do limuzyny. W środku było bardzo pięknie.
Po jakiejś godzinie byliśmy na plaży (wiem, że to niemożliwe :), dop. autorki).
Od razu ściągnęłam buty, jak i z resztą Suga.
Szliśmy brzeiem morza, aż doszliśmy do białej altanki. Stał w niej stół i krzesła. Stół był przystrojony białym obrusem, świecami i płatkami róż. Przed krzesłami, na stole, leżały dwa tależe z wykwintnym jedzeniem i dwa kieliszki z szampanem.
-Chodź, usiądziemy.
-Dziękuję, to jest piękne.-rzuciłam mu się na szyję, mocbo przytulając.
-Nie dziękuj, to w ramach przeprosin za moje zachowanie.
-Nie trzeba było.
Zjedliśmy, a później miałam zamiar napić się szampana, ale w środku, był pierścionek. Od razu sięgnęłam po widelec, wyciągnęłam go i powycierałam.
-Suga, co to jest?-uklękną na jedno kolano.
-Kama, posłuchaj. Przepraszam za wcześniejsze zachowanie. Ale teraz wiem napewno co do ciebie czuję. Kocham cię najbardziej na świecie. Czy ty, wyjdziesz za mnie?
-Wstań.-powiedziałam z powagą w głosie, a on podniósł się i ze spuszczoną głową wpatrywał się w ziemię, rzuciłam mu się na szyję go przytuliłam, po jakimś czasie się odsunęłam musnęłam swoimi ustami jego-Pewnie, że tak. Ja też cię kocham Sugar.
-Już się bałem, że mi odmówisz.
Po tej niespodziewanej sytuacji, wróciliśmy do dormu chłopaków, gdzie wszyscy siedzieli w salonie z zamiarem oglądania filmu.
Weszliśmy do środka trzymając się za ręce. Stanęliśmy przed nimi i Suga zaczą mówić.
-Oświadczyłem się Kamie.
-Super, gratuluję.
Wszyscy wstali i zaczęli nam gratulować, a później wszysy razem oglądaliśmy film...
Genialne :) jejku jak ja lubię czytać twoje opowiadania są super!! ;D
OdpowiedzUsuńOmo, dziękuję ^^
UsuńOpowiadanie jak zwykle super^^ Bardzo fajnie się czytało i po prostu musiałam je za pierwszym razem przeczytać do końca, bo nie mogłam się doczekać co będzie dalej :)
OdpowiedzUsuńJak miło. Od razu się lepiej pisze ^_^
UsuńDziękuję bardzo <3