Pewnie wiecie jak dużo jest nauki w gimnazjum, zwłaszcza w 2 klasie. Czasami jak wracam do domu o 15 to uczę się do 24 albo dłużej. Oczywiście przepraszam również, że takie krótkie i następny dodam chyba w poniedziałek, bo jutro wyjeżdżam na SMAP do Brzozowa.
No dobra koniec o mnie. Życzę miłego czytania i jak zawsze proszę o komentarze ^-^.
HOPE YOU LIKE IT!
P.S. zaczyna się z perspektywy J-Hop'a
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Od samego początku dnia mam takie dziwne przeczucie. Wiecie jak bym wiedział, że coś się może stać...
Od rana byliśmy w studiu i przygotowywaliśmy się do występu, który miał się odbyć za dwa dni. Po trzech godzinach tańczenia miałem już dość. Zmęczony położyłem się na podłodze i zamknąłem oczy. Wreszcie chwila odpoczynku.Jednak moja błoga chwila nie trwała wiecznie, przerwał ją Jin hyung.
-J-Hope nie śpij. Od tego noc miałeś.
-Nie śpię hyung. Odpoczywam po prostu.
-Tak, a za 2 minuty zaśniesz. Znam cię bardzo dobrze.
No fakt miał rację, już nie raz mi się tak zdarzyło usnąć.
Usiadłem koło reszty i przysłuchiwałem się rozmowie zespołu. Po 10 minutach wznowiliśmy próbę.
Minęło 7 godzin i byliśmy wolni. Tak, 7. Tyle zwykle siedzimy w studiu.
Po wyjściu z sali poszliśmy wszyscy pod prysznice. Ja oczywiście się ogarnąłem najszybciej i czekałem na resztę. Oni jak zwykle musieli tam siedzieć przez pół godziny, normalka.
Kiedy w końcu wyszli i dojechaliśmy do naszego mieszkania, mogłem spokojnie położyć się chwilę na łóżku. Zdrzemnąłem się chwilę, a kiedy wstałem była już 17.30. Postanowiłem wyjść na spacer. Jest lato, więc mogę sobie na to pozwolić.
Założyłem okulary przeciw słoneczne, narzuciłem kaptur na głowę i już po chwili przechadzałem się ulicami Seulu. Pogoda była piękna, jak zawsze z resztą o tej porze roku. Na szczęście nie spotkałem żadnej fanki.
Skierowałem się do swojej ulubionej kawiarni. Kiedy tylko wszedłem od razu rzuciła mi się w oczy piękna dziewczyna, która siedziała sama przy stoliku i płakała. Od razu do niej podszedłem. Usiadłem obok, ściągając okulary, kaptur i podając jej chusteczkę.
-Taka piękna dziewczyna nie powinna płakać. Proszę.-wzięła nieśmiało chusteczkę i uśmiechnęła się lekko, na co odwzajemniłem gest.
-Dziękuję, i nie jestem piękna.
-Nie kłam mnie, przecież jesteś.
-Widocznie nie tak wystarczająco, żeby być dziewczyną tego palanta, który przed chwilą mnie rzucił.
-To był naprawdę palantem.-dziewczyna się uśmiechnęła-A właśnie. Mógłbym poznać twoje imię?
-Nazywam się Yoo Ji Rin, a ty?
-Jung Ho Seok, ale wszyscy mówią na mnie J-Hope.
-Nadzieja?-na jej twarzy zawitał piękny uśmiech, od razu mi się zrobiło gorąco.
-Tak.
-Wiesz co? Chyba cię zkąś kojarzę. A no tak. Moja była przyjaciółka was słucha.
-T-to ty wiesz kim jestem?
-Tak. Co myślałeś, że będę krzyczeć i piszczeć?
-No takie są zwykle reakcje dziewczyn.
-Widzisz jestem inna...
Rozmawialiśmy tak przez 2 godziny. Pod koniec powymienialiśmy się numerami i każdy z nas poszedł w swoją stronę.
Oczami Je Rin
Tego dnia, od samego początku się przygotowywałam na spotkanie z moim ukochanym. W sumie to dziwne, że wczoraj tak późno zadzwonił i oznajmił mi, że mamy się spotkać jak najszybciej w tej kawiarni co zawsze.
W kawiarni byłam już o 16. Kiedy przyszłam już na mnie czekał. Chciałam podejść i się przywitać, ale on od razu wstał.
-To już koniec Ji Rin. Zrywam z tobą.
-C-co?
-To co usłyszałaś i nie dzwoń do mnie. Zmieniłem numer.
Po tych słowach zaczęłam płakać. Usiadłam na krześle, na którym jeszcze przed chwilą siedział mój były. Spuściłam głowę i cicho szlochałam. Pewnie myślicie, że cały makijaż musiał mi się romazać? Otóż nie, bo miałam pomalowane tylko usta.
Nie wiem ile tak płakałam, ale po chwili dosiadł się do mnie jakiś chłopak i podał mi chusteczkę z uśmiechem na ustach.
-Taka piękna dziewczyna nie powinna płakać. Proszę.-wzięłam chusteczkę i uśmiechnęłam się lekko, a on odwzajemnił gest.
-Dziękuję, i nie jestem piękna.
-Nie kłam mnie, przecież jesteś.
Rozmawialiśmy przez ponad 2 godziny. Oczywiście tak jak wcześniej zauważyłam był to jeden z Bangtanów. Osobiście ich nie słuchałam, ale moja była przyjaciółka owszem.
Kiedy się rozchodziliśmy powymienialiśmy się numerami telefonów i każdy poszedł w swoją stronę.
Oczami J-Hop'a
Kiedy wróciłem, chłopaki siedzieli w salonie i rozmawiali, więc się do nich dosiadłem. Po chwili dostałem sms'a od Ji Rin. Zacząłem z nią pisać. Tak samo jak przy rozmowie tematy nam się nie kończyły. Po chwili wyrwał mnie głos Rap Mon'a.
-Ej, J-Hope hyung. Zadałem ci pytanie.
-C-co? Jakie?
-Z kim tak piszesz, że w ogóle nas nie słuchasz?
-A z nikim. To tylko znajoma, którą dzisiaj poznałem.
-Tak hyung, znajoma.-do rozmowy wtrącił się oczywiście Tae.
-Tae ty się lepiej nie odzywaj i dobranoc, jestem zmęczony i idę spać.
Wyszedłem z salonu i poszedłem do swojego pokoju, żeby po chwili położyć się na łóżku i odpłynąć do krainy Morfeusza.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz