Anneong. Co tam u was słychać. Dzisiaj będzie opowiadanie z Rap Monem.
Również z okazji, że dzisiaj jest sylwester życzę wam wszystkiego najlepszego i kochającą osobę przy waszym boku ^^.
Miłego czytania...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejna kłótnia w domu. Chciałabym coś powiedzieć ojcu, ale mama każe mi zawsze siedzieć w pokoju. Tak mój ojciec jest pijakiem i czasami jest naprawdę niebezpieczny. Ostatnio tak pobił mamę, że przez 2 tygodnie była w szpitalu....
-Znowu jesteś pijany!!!
-Wcale nie. Kobieto nie krzycz tak głowa mi pęka.
-Ja mam się uspokoić!?
-Tak cały czas tylko krzyczysz. Jak się nie zamkniesz to zobaczysz.
-Co mi niby zrobisz?
-To...
Po tych słowach usłyszałam strzały najpierw jeden, a po nim drugi. Wtedy nie myślałam co robię, ale wyskoczyłam przez okno. Byłam w krótkich spodenkach i koszulce na krótki rękaw. Pomimo tego, że na zewnątrz było zimno biegłam przed siebie nie patrząc nawet, że padał śnieg. Nie wiedziałam dokąd biec, ale po chwili przypomniało mi się, że mój chłopak jest w domu.
Kiedy drzwi się otworzyły, od razu się do niego przytuliłam. Staliśmy tak chwilę, aż się ode mnie odsuną.
-Co się stało?
-Mój ojciec znowu przyszedł pijany...i, i on zabił siebie i mamę.
-Dzwoniłaś po pomoc?
-Nie jak usłyszałam strzały od razu wyszłam z pokoju, bo chciałam zobaczyć co się stało i zobaczyłam matkę i ojca leżących w kałuży krwi...
-Chodź nie będziemy stać na tym zimnie.
Weszłam do środka. Jak zwykle panowała tu miła atmosfera. Podeszłam do kominka, w którym się paliło. Nagle poczułam, że ktoś okrywa mnie kocem.
-Pewnie jest ci zimno. Dzwoniłem na policję i wyjaśniłem im wszystko. Zostaniesz u mnie na noc, a rano musisz iść zeznawać na policję-kucną przy mnie, a ja go przytuliłam-nie martw się, wszystko się ułoży.
-Wiem. Dziękuję.
-Może pooglądamy jakiś film?
-Dobrze, wybierz jakiś.
Siedzieliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film, nawet nie wiem jaki. Po chwili zasnęłam, a później czułam jak ktoś mnie gdzieś niesie, pewnie to NamJon.
Rano obudziłam się koło mojego chłopaka. Tak słodko spał, miał lekko rozchylone wargi. Podsunęłam się bliżej i pocałowałam go, a on natychmiastowo mnie podsunął i odwzajemnił pocałunek.
-Jak ci się spało księżniczko.
-Bardzo dobrze, ale teraz idę wziąć prysznic.
Weszłam do łazienki. Rozebrałam się i odkręciłam ciepłą wodę. Po orzeźwiającym prysznicu ubrałam się w poprzednie ciuchy i zeszłam na duł do kuchni.
-Zjedz śniadanie, a później pojedziemy do twojego domu, przebierzesz się i pojedziemy na komisariat policji. Ok?
-Ok.
Godzinę później...
Wracaliśmy już do jego domu. Przez całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie. Kiedy już byliśmy u niego w domu przytuliłam go. Nie chciałam odchodzić, ale przecież nie będziemy tak cały czas stać.
-NamJon kocham cię, wiesz? I już zawsze ze mną zostań. Dobrze?
-Ja też cię kocham i już nigdy cię nie opuszczę.
Dwa lata później...
Codziennie się budzę w nocy przez koszmary, ale wiem, że zawsze będzie przy mnie NamJon. Kocham go, a on mnie i już na zawsze będziemy razem...
--------------------------------------------------------------------------
I jak się podobało?
Ludzie dajcie jakoś znać, że to czytacie plissss....

Fajnie opowiadanie ^^
OdpowiedzUsuńDzięki ^^
UsuńScenariusz super! Przeczytałam większość i jestem pod wrażeniem! Naprawdę piszesz wspaniale ^^ Dziękuję Ci bardzo za komentowanie mojego bloga (^3^). Jak pewnie sama wiesz, to bardzo motywuję :). Bardzo Ci dziękuję i życzę powodzenia w prowadzeniu tak super bloga! no i oczywiście niekończącej się weny! <333 :***
OdpowiedzUsuńAww. jak miło *-*. Dziękuję <333
UsuńCiekawe nie powiem jeszcze to że RapMon supcio
OdpowiedzUsuńDziękuję, miło słyszeć <3
Usuń