niedziela, 28 grudnia 2014

Już na zawsze z tobą zostanę...-Rozdział 1

Witam was wszystkich. Postanowiłam, że już dzisiaj zamieszczę pierwszy rozdział. Może nie jest długi, ale to moje pierwsze opowiadanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Nazywam się Kim Mitchell, mam 16 lat, kocham muzykę i taniec, i można tak powiedzieć, że mieszkam sama, ponieważ moi rodzice pracują w wielkiej firmie i albo od rana do wieczora siedzą w biurze, albo wyjeżdżają na jakieś zagraniczne delegacje na kilka dni. Mam oczywiście też brata, ale on ma 20 lat i jest wielką gwiazdą kpop-u, więc co za tym idzie nie mieszka z nami.
     ~~*~~
     Wstałam rano, umyłam się i ubrałam w swój szkolny mundurek, który składał się z czarnej spódnicy, żółtej marynarki i białej koszuli. Rodziców nie było w domu, bo byli na jakiejś delegacji za granicą, więc sama musiałam sobie zrobić śniadanie. Kiedy już miałam wychodzić, usłyszałam pukanie i pobiegłam otworzyć drzwi. Był to nie kto inny, a mój chłopak, a mianowicie Jeon Jeongguk. Tak chodziłam z członkiem BTS, a mój wcześniej wspomniany brat nazywa się Kim NamJoon i jest liderem tego zespołu.
   -Hej kotek- powiedział uroczo się uśmiechając.
   -Hej- od razu rzuciłam się mu na szyję, ponieważ niedawno kręcili teledysk i nie mieliśmy czasu się spotkać.
   -Co tam u ciebie?- powiedział kiedy tylko się odsunęłam.
   -A nic ciekawego, poza faktem, że tęskniłam. A u ciebie?
   -Też się stęskniłem, a poza tym nic ciekawego. To co idziemy?
   -Pewnie, tylko jeszcze pójdę po torbę i po klucze.
Pobiegłam do kuchni po torbę, telefon i klucze. Zamknęłam drzwi, a klucze schowałam do torby, bo rodziców nie było, a wrazie czego mogli do mnie zadzwonić.
     Wyruszyliśmy do szkoły.Przez cała drogę rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Po drodze nawet wstąpiliśmy do kawiarni, bo mieliśmy dopiero na trzecią lekcję. Kocham takie dni kiedy jestem tylko z Jeonggukiem i bawimy się w najlepsze. Ale niestety musieliśmy dzisiaj iść do szkoły.
   ~~*~~
   -Hej, ziemia do Mitchell. Nie słuchasz mnie. O czym tak myślisz?
   -Przepraszam. O niczym ciekawym.-nawet nie wiem kiedy przestałam go słuchać. No ale cóż czasami mi się zdarza...
     Szliśmy jeszcze przez chwilę, aż wreszcie doszliśmy do szkoły.
     No tak i musiałam zejść na ziemię.....

------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że się podoba. Liczę na pozytywne opinie....
Może szybciej coś wymyślę, wiem jak to jest czekać na opowiadanie...^^



1 komentarz: